-

tadman

Artykuły użytkownika

Wybory 2019, czyli młodzi biorą się za głosowanie

Postaram się odtworzyć zasłyszaną w pociągu rozmowę chłopaka z dziewczyną na temat wyborów. Z kontekstu wynikało, ze pomimo iż mieli coś pod trzydziestkę to dopiero w tym roku będą głosować po raz pierwszy. Rozmawiali na temat kandydatów, którzy byliby godni zaufania. Chłopak podrzucił dwa linki, które mogą pomóc lepiej zapoznać się z poszczególnymi partiami i kandydatami oraz ich poglądami.

Tu okazało się, że nie znałem tych stron i trochę zajęło mi to czasu, aby je odnaleźć.

Chłopak tłumaczył, że Jedna z tych stron zawiera rozszerzone ankiety dla kandydujących w wyborach parlamentarnych, ale kandydaci na posłów, czy senatorów na ogół wypełniają tylko pierwszą część ankiety, kiedy druga część zawiera wiele problemowy ...

tadman
11 października 2019 01:07

86     1756    4

Maska i serce na kółkach

Pobyt w szpitalu jest traumą dla pacjenta, ale nie tylko.

Ostatnio byłem zmuszony sporo razy odwiedzać dwie placówki służby zdrowia jako pacjent i jako osoba towarzysząca.
Nie, nie będę tradycyjnie narzekał na jakość świadczonych usług, bo były to tak zwane wiodące placówki. Obie są doskonale wyposażone, co znajduje odbicie na ich stronach internetowych, ale tego czego tam się nie znajdzie to odczuć pacjentów, a także rodzin chorych; tego doświadczyć można tylko w bezpośrednim kontakcie.

Miałem umówioną kolejną wizytę u kardiologa na godzinę 13 w Centrum Kardiologii w Zabrzu (tym które założył prof. Religa). Jak zwykle był poślizg i około wpół do trzeciej zrobiło się pustawo na korytarzach, bo większość lekarzy zakończyła przyjmowanie pa ...

tadman
9 marca 2019 00:57

18     1179    6

Stąpanie po kruchym lodzie, czyli lekarz wiele może

Przeczytałem tekst przetłumaczony przez pewnego blogera z prasy włoskiej. Nie podaję linku bo trochę mam obiekcje co do tego tekstu. Punktem wyjścia jest sprawa małego Alfiego i szpital w którym aktualnie przebywa.

Małżeństwo angielsko-włoskie mieszkało we Włoszech i na czas rozwiązania zjechali do jej ojczyzny, do  Liverpoolu.

http://ricerca.repubblica.it/repubblica/archivio/repubblica/2000/06/03/mio-figlio-fatto-pezzi-nell-ospedale-di.html

Dziecko urodziło sie w roku 1992 i w dziesięć dni po urodzeniu mały Marcello zaczął mieć kłopoty z oddychaniem. Poradzono im najlepszy ponoć szpital Alder Hey w Liverpoolu, gdzie wykonano malcowi operację serca. Operacja nie powiodła się. Wykonano sekcję zwłok i rodzice pochowali ciało synka. We wrześniu 1999 roku matka chłopcz ...

tadman
27 kwietnia 2018 00:59

3     889    4

Pan Szajke

Dedykuję esce, bo przypomniała mi sprawy z dzieciństwa.

Na ostatnim piętrze naszej kamienicy mieszkał pan Szajke. Najprawdopodobniej jego imię brzmiało Szaja i od niego ludzie utworzyli przezwanie. Był to mały człowieczek, o wydatnym nosie, siwy i zawsze w nakryciu głowy: w lato byt to siatkowy kapelusz, a zimą już regularny. Bardzo źle mówił po polsku i kiedy nie mógł się wysłowić to często wtrącał słowa z jidisz. Mówiono, ze przechowywał w domu złoto i dolary, bo nie dość, że drzwi do mieszkania miał od środka obite blachą to jeszcze zamykał je z zewnątrz na skobel z kłódką. Mimo, ze wychodził z domu tylko na chwilę to zamykał jeszcze łamane drzwi zewnętrzne, także obite blachą, a przez specjalne uchwyty przewlekał grubą sztabę i zapinał na kłódk ...

tadman
3 marca 2018 12:39

3     1063    10

Strona 1 na 1.